PIERWSZY (PYCHA)
Pachniesz wspomnieniem rozbitych butelek
Jutro już Cię zapomnę
Tak jak co dzień
DRUGI (CHCIWOŚĆ)
Bez ciebie, ptaki już nie śpiewają
jestem tak sam
liczę godziny puste
w gwiazdach grobach – cisza bez życia
trudno oddychać
ptaki już nie śpiewają
tak samotnie
płyną minuty zatrute
oddech gdzieś zgubiłam
Bez Ciebie.
TRZECI (NIECZYSTOŚĆ)
Śpi ze mną, ale tylko za pieniądze
Pieśnią samotności krzyczy
Jest jak kocioł namiętności
Nie wie nic o sobie
Stara, wciąż ponętna
Nie mogę się oprzeć
Tańczy dla mnie, muszę płacić
Widzę coś, czego nie widzisz
Co mówisz
CZWARTY (ZAZDROŚĆ)
Jest potworem, patrząc w niebo
Tak musze się chować w dłoniach
By nie wystraszyć światła.
Nocna gwiazda rozpościera błękity
Powiedz mi, że nie jestem sam.
Jesteś strachem, w którym biega
Zwykłe ludzkie zwierze.
Powiedz mi, że nie jestem sama.
Potrzebuję ciepła świec
Na twej twarzy
W biciu piersi mej
Jest piękna patrząc w niebo
PIĄTY (NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU)
Jest zimna.
Na końcu daje ból.
Drapie, gryzie
trzyma mnie tysiącem rąk.
Pożera ciepłem, wchodzi w skórę.
Biała jak śnieg.
Na końcu daje ból.
SZÓSTY (GNIEW)
Zwierze miłości szuka
Drapieżny ptak poluje na twe usta
Wpija się między żebra
SIÓDMY (LENISTWO)
Jestem drzewem w lesie rąk
Nie wycina się nas dla zasady
Tylko szelest łamanych gałęzi drażni uszy